The Experiment | film

Do tej pory wszystkie recenzje, które zostały opublikowane na naszej stronie odnosiły się w większości do emocjonalnego wymiaru wielkiego ekranu. Do tego jak czujemy i jak reagujemy na odbierane przez nas obrazy. Czasami specjalnie pomijamy pozycje, których treść nie służy ani edukacji ani nawet – dobrej rozrywce. Pisanie o dosłownie każdym filmie było by jak ssanie gówna przez gęsie jelito. Dlatego dziś wyjątkowo chcę powiedzieć parę słów o filmie, który nie jest nowością. Nawet nie jest sukcesem kasowym. Nie wyciska z gardła kawałków butelkowego szkła na widok niesamowicie płynnych efektów specjalnych. Nie prowokuje, nie śmieszy, nie zmusza do myślenia. Jeszcze nie miałem okazji omawiać filmu z przekazem tak oczywistym. Tak normalnym. Tak…

doskonałym.

Każdy film powienien lub ma za zadanie czegoś uczyć. Rzadko który film w swoim scenariuszu przewiduje lub odnosi się do kwestii postrzegania prawdy. Dokument? Czasem nawet “ten” jest widzianą oczami reżysera, fabularną interpretacją prawdy. Im bardziej chcemy “ją” przekazać tym bardziej istota prawdy staje się fałszywa. Dlatego następujące zdanie jest bardzo ważne w zrozumieniu prawdy: “Człowiek zdoła ostatecznie poznać otaczający go wszechświat dopiero wtedy gdy ostatecznie pozna samego siebie.” Tym czasem jaka jest prawda o homo-sapiens? Na dzień dzisiejszy mając całkiem jeszcze  zdrowe oczy – ślepo koncentruje się na monotonnej budowie i penetracji życia. Mając bardzo dobry słuch – konsekwentnie podgłasza, ciągle jeszcze zbyt ubogie w dźwięki, swoje zahukane życie. Czy w takim wypadku teoria: |SILNIEJSZY zjada słabszego| jest prawdziwa? Tak! Rzecz jasna jeśli nadal utrzyma się taka tendencja ludzkiej ewolucji – naprawdę – nie zdołamy wyjść z propozycją na lepsze jutro dalej – niż do granicy własnego podwórka.