Student

No nie udał się nam studencik. Będzie musiał zapomnieć dosłownie o wszystkim czego nauczył się na tych swoich zmęczonych wykładach i zacząć wszystko –

Jeszcze-Raz-Od-Początku! …”

..To już nie jest problem edukacji samej w sobie.
..To problem jej inżynierów,
..którzy kreują społeczny zanik ambicji w twierdzy,
..gdzie rządzi się jedno prawo:

.Prawo pały! (Cóż to takiego?)

Pała”1 f: długi, statyczny element oburącz trzymany w zależności od sposobu użytkowania i przeznaczenia. W edukacji_2 f: stopień ambicji studenta w konfrontacji ze skalą kompetencji oceniającego. W twardej pornografii n: Czytaj: „Pała1 – w kombinacji 1*2 : „Pałato człowiek posiadający znikomą wiedzę w zakresie szeroko wchłanianej teorii na dany temat. Pinokio sękaty –  jako efekt nieudanego eksperymentu mutacji mózgu i deski. Personifikacja wszelkich wartości słów pochodnych od: idiota; bałwan; debil; pajac; buc; glut; wół ogoniasty; głuchy mentrak; zgięte jelito; batty boy / luźna grucha; zwis zakroczy; biały kleszcz; kiełb kusy; majtki zdejm; turysta; odbierz mnie dziś mamo z przedszkola; rybi skurcz; mlekotaknuyeh bo monetbrakuyeh; wnerwiony drzeworyj; bagienny wieśnietrzym; intelygent; kolorowe zero; zimny leszcz; fartuch w rąby; zbity wiśniak; głupek jak malowany; www.szyst.co/wjemlepyeh.

Prawo Pały ma zastosowanie w każdej ze stref edukacji i ośrodków businessu. „Kiosk w zamku” o którym mowa to miejsce, gdzie wydaje się bilet na pociąg do przyszłości. – Kolejka młodych i ambitnychnie nie, – Kolejka młodych i dziwnych ludzi przed 28 rokiem życia, którzy myślą że wszystko wiedzą lepiej! Według nich szkoła to konieczność stosowana. To jazda rowerem pod wiatr i „im szybciej się przesiądę w samochód tym lepiej. Tym czasem, nie można sobie wyobrazić bardziej mylnego podejscia. I tak – jak właściwie myli się większość studentów – tak samo myli się system edukacji, który wbrew logice – pomaga naszemu biednemu „turyście” w jego niebotycznie nielogicznych postanowieniach – w 100 procentach!!! wspierając go w złym podejściu do własnego wykształcenia. Zatem jak to się dzieje, że nasz kraj – Polska – której krytykować bardzo nie lubuję – pomimo przekonania jednostek uczelnianych o spełnieniu wszelkich kryteriów minimalnej funkcjonalności edukacyjnej – wypuszcza na rynek pracy głąboidów? Jak nasz „intelygent” wpisuje się w post-industrialny krajobraz? Kim są ludzie dokonujący tak ważnego wyboru jakim jest – Dynamiczna i Natychmiastowa Kontynuacja Edukacji na Wyższych Uczelniach?

Uczelnie o działalności pseudo-gospodarczej i przeludniony rynek pracy.

(…) Reksio woła Bolka z poziomu krawężnika. Szczeka. Bolek wygląda z okna. Dziwi się, dziwi. Odkłada skrzypce, wychodzi na podwórko. Dookoła biegają kury a reksio pokazuje łapą na budę. Bolek pewnym krokiem dosięga domu Reksia, schyla się i zaczyna spierdalać. Reksio wpada w panikę. Zaczyna bełkot w psim języku obrazkowym. Z nad głowy kundla wyskakuje biała chmurka, na tle której czytamy: – W budzie jest jeż! [stop]Pomóż mi go stamtąd wyciągnąć ty tchórzliwy kmiocie! [stop] –Ten śmierdzący druciak wślizgnął się w nocy do mojej chaty i nasrał w kącie straszną kupę! Nie wiem co robić! [stop]W racaj tu i sprzątnij to! [stop] Zachciało się psa to teraz dbaj o futrzaka a nie migasz się jak zepsute światło na pasach! [stop][stop][stop] kurwa [stop!](…) No nie tak powinniśmy zaczynać historię o edukacji! Student to nie pies, a szkoła to nie żadna buda? System edukacji to nie kupa podczas gdy Bolek to nie regularny pastuch, który ucieka od odpowiedzialności niczym elementarny „polytyszian”. Poza tym, co to za bajka która daje możliwość zniechęcania dzieci do zwierząt – wpychając takiego „jeża” jak ja do tak wspaniałego domu wiedzy pełnego kultury wysokiej! Wyższej niż ten ‘wyższyknik’ na końcu zdania! Hejże hołoto! Chamy z hamaków! Chusty z głów! Umykać nam chyżo! Chwytać za halabardy!

… bo przez nich 80% studentów uczy się z (prymusu!)

Rozpędzony rower wbija się w przystanek autobusowy. Rozbici ludzie smętnie majaczą. Z powyłamywanimy nogami jęczą jak kobieta z urwanym kondonem wystającym z puszki pandory. Krzyk, pisk, męka. JEDEN-WIELKI-KURWA-LAMENT! Wrzaski nieustające. To był “Mocny rajd erotomana bez Happy End’u!” Trudno – mówi się – trudno się nauczyć w przystanki nie wpadać i jednocześnie na ludzi zważać. Bo wyobraź sobie czytaczu młody, że nasz rowerzysta… zamiast na ludzi – z usmiechem w kasku jedzie na lody. Mija przystanek, mija też ludzi. Mija dwa sklepy, z górką się trudzi. Dzwonkiem idiota ludzi pobudził. Taki kurwa piękny dzień na rower – jak jajecznica w Niedzielę przed mszą w Kościele. iiii…. Zsiada z bicycka, rower zapina – w lodziarnie wsiąka z mordą pingwina. I co?

...Bycie prymusem można porównać do wojny, w której amunicją jest gówno.

Nie wiesz czy wygrana to zaszczyt czy porażka? Policz: W równaniu 2+2=4 cyfry 2 i 4 zamień miejscami. Jaki zmęczyłeś/aś wynik? Założę się, że całkiem nieprawidłowy. Coś namieszałeś. Oj… czuję, że prymusem to Ty niedziesz?

W tej sytuacji – jeśli już zapłaciłeś za swoją edukację; jeśli jednyną wchłanianą wiedzą jest to, że za wiele mądrego z tego nie wynosisz lub gorzej – nie za wiele rozumiesz; czujesz brak postępu i konsekwencji; -czujesz się jakby jeż nasrał Ci do budy lub rozjechałeś przystanek pełen ludzi?

Nie rzucaj gównem w profesora ponieważ wynik tej wojny jest z góry wiadomy. Nie zamieniaj składników w równaniu, bo to równanie wychowało całe pokolenia. Nie poddawaj głuchej ciszy własnej pomysłowości, bo to są właśnie skromne począki Twoich ambicji: “(…) To już nie jest problem edukacji (…), ostatecznie to tylko brak doświadczenia.
   (Czy Ty to w ogóle rozumiesz co ja do Ciebie piszę?)

Wiedza Drogą Do Wiarygodności

, , , , , , , , , , ,